Książka jest rozmową ze
szwedzkimi i polskimi ekspertami od literatury. Nie przynosi jednej odpowiedzi,
przytacza natomiast mnóstwo ciekawych, konkretnych, inspirujących przykładów,
mających spowodować, żeby ludziom chciało się czytać. Rozmówcy, bez
moralizowania przypominają, dlaczego tam, gdzie się dużo czyta, wszystkim żyje
się po prostu fajniej. Mnie zaciekawił najbardziej opis niezwykłej
sztokholmskiej TrioTretton, bibliotece dla dziesięcio-, trzynastolatków
zaprojektowanej na podstawie sugestii samych dzieci, do której nie mają wstępu
dorośli, jak też o „Stacji Kultury” w Rumi – bibliotece na byłej
stacji kolejowej, która w miesiąc po otwarciu liczyła aż tysiąc członków.
TRANSLATOR
Jacek Hugo-Bader w Lublinie
Wczoraj gościem lubelskiego Ośrodka
„Brama Grodzka - Teatr NN” był Jacek Hugo-Bader ze swoją najnowszą książką „Skucha”.
Po słynnej rosyjskiej trylogii reportażowej i nieco kontrowersyjnej książce o
powrocie na Broad Peak, stworzył opowieść o swoim najpoważniejszym wyzwaniu
życiowym, a mianowicie o kolegach, dawnych konspiratorach działających w
antykomunistycznym podziemiu, dążącym do obalenia władzy ludowej. Autor
przygląda się swoim, jak ich nazywa, braciom i siostrom. Opisuje tych, którym się
udało, którzy stali się salonowymi bywalcami, i tych, których życie
sponiewierało, doprowadzając do biedy, chorób, alkoholizmu, długów, depresji,
osamotnienia i zapomnienia. Książka jest propozycją ważną, potrzebną, jednakże
spotkanie z autorem nie do końca przekonało mnie do jej przeczytania.
„Jak pies z kotem czyli kobieta i mężczyzna na co dzień” Katarzyna Miller, Miłosz Brzeziński
Rozmowa dwóch mądrych psychologów
na temat relacji damsko-męskich. Dyskutują o związkach,
o relacjach pomiędzy kobietami i mężczyznami, o tym, jakie role
narzuca nam społeczeństwo. Poruszają różne tematy, a każde z nich
widzi je inaczej. Z dystansem, z humorem, czasem z przymrużeniem
oka. Ciekawa lektura, w której podoba mi się przede wszystkim brak cech
typowego poradnika – autorzy pokazują, że tak naprawdę wspólne życie może
być fascynującą przygodą. Na zakończenie podsumowują swoje rozważania
zbiorem wskazówek „Co i jak robić, aby było dobrze” i są
to wskazówki proste i jasne, chociaż nie zawsze oczywiste.
"Coraz mniej olśnień” Ałbena Grabowska
Ciekawa pozycja wśród polskich powieści
obyczajowych. Nie ma tu jednego, głównego bohatera, autorka pisze jednocześnie
z perspektywy kilku postaci – Lena straciła pracę i marzy
o byciu stylistką. Mieszka w kawalerce swojego żonatego kochanka.
Szukając jakiegokolwiek dochodowego zajęcia trafia do Eli – młodej poetki,
która w wypadku straciła wzrok i potrzebuje pomocy
w codziennych czynnościach. Alina kilka lat temu uciekła od dawnego
życia – przeżyła wypadek autobusu, którym jechała, ale została uznana
za zmarłą i rozpoczęła nowe życie. Maria była gwiazdą dziennikarstwa,
do momentu samobójstwa znanego polityka, które to było spowodowane
skandalem, jaki wywołała reporterka, ujawniając jego ciemne interesy. Teraz
szuka możliwości powrotu do ukochanej pracy i oto nadarza się okazja:
odkrywa, że jej zmarła przyjaciółka Alina żyje…
„Szału nie ma, jest rak” z ks. Janem Kaczkowskim rozmawia Katarzyna Jabłońska
„Szału nie ma, jest rak” to
poruszająca rozmowa Katarzyny Jabłońskiej z nieżyjącym już dzisiaj, księdzem
Janem Kaczkowskim, który od czterech lat zmagał się z nowotworem mózgu. Zmarł w
Poniedziałek Wielkanocny w wieku 39 lat. Jak sam mówił „dyrektorował” w Puckim
Hospicjum pod wezwaniem Ojca Pio. Co ważne, stworzył je i przez wiele lat
pomagał jego pacjentom. A pomagał w sposób szczególny. Każdy chory w hospicjum traktowany
był przez księdza indywidualnie, z ogromnym szacunkiem do samej śmierci. Spełniał
życzenia nawet te najmniejsze, dotyczące potraw, wychodząc z założenia, że
właśnie owa potrwa, może być ostatnią, jakiej chory skosztuje.
"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins
„Dziewczyna z pociągu”
to książka, która zyskała ogromną popularność, zanim jeszcze trafiła
na polski rynek wydawniczy. Polecana i chwalona przez Tess Gerritsen,
Stephena Kinga, Lisę Gardner. Mnie nie rozczarowała.
Główna bohaterka, Rachel straciła wszystko, co miała – męża, dom, pracę
i przyjaciół. Wynajmuje pokój u koleżanki i spędza dni
na upijaniu się oraz – aby ukryć fakt, że nie pracuje –
na jeżdżeniu pociągiem do Londynu i z powrotem.
W trakcie tych przejażdżek zaczyna obserwować mieszkańców domu przy
torach, wymyśla im imiona, snuje rozważania kim są i zazdrości życia,
które według niej jest idealne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






